28 paź 2009

Justin Bieber - kochaj mnie!  

Nowy singiel Justina Biebera - 'Love me'!



Po pierwsze Justin Bieber to książę You Tuba i jak go nie kojarzycie to nie jesteście prawdziwymi youtube-addictami (i nie czytacie skrupulatnie Celebrudów!!). Po drugie Justin Bieber jest najsłodszy na świecie i nawet chory na cukrzyce, płaczący na scenie Nick Jonas nie był nigdy tak słodki. Po trzecie Justin Bieber nagrał, zanim był signed, pełno youtubowych klipów, jak śpiewa hiciorki Chrisa Browna, Ushera i Ne-Yo, czym zdjął mi klapki z oczu i przekonał, że r'n'b (w tym Chris Brown) jest ZAJEBISTE! Po czwarte Justin Bieber ma metr dwadzieścia i wygląda na to, że na zawsze pozostanie karzełkiem, co czyni go jeszcze słodszym! Po piąte Justin Bieber jest prawdopodobnie nowym wcieleniem Kurta Cobain! Po szóste Justin Bieber ma super piosenki. Po siódme Justin Bieber ma nową piosenkę!! Po ósme nowa piosenka Justina Biebra jest przemega-nie wytrzymam-wyj*bana.

Dzięki tej piosence przypomniały mi się stare dobre czasy, gdy na moich ścianach wisiał Leo DiCaprio, na vhsach miałam wszystkie jego filmy, a w walkmanie kasetę ze ścieżką dźwiękową do Romea i Julii. Totalny OLDSCHOOL! W owych czasach hitem była piosenka 'Lovefool' by The Cardigans, więc jak Justin Bieber śpiewa "Love me Love me Say that you Love me" kręci się łezka wspomnień w oku...ołłłł LEOOO!




Jednak poza tym, że producentów Justina nie było stać na nowy, autorski refren to w piosence jest wiele fajnych momentów. Na przykład "I guess I'm just a Sucker for Love" albo "Oh How You do Me" to teksty śpiewane przez 15-letniego karzełka do 13-15 letnich dziewczynek - i tak, kochani, się robi hity w dzisiejszych czasach, a nie jakieś "On my Radar On my Radar"! A ja podążając za tym co pop uczynię tekst "I guess I'm just a Sucker for Love" moją Tweet-złotą myślą na tę godzinę and Justin Bieber u made it happen.




Wyobraźcie sobie teledysk! - can't wait!

XOXO
DR ALEX

1 sie 2009

I fell in love with Kanye West...literally.  

Nie wiem jak to się stało.


Kiedyś Kanye West był zwykłym pojebem, który wykłócał się o nagrody MTV i Grammy. Wkurzał się jak MTV nie chciało żeby jego występ otwierał ich award show. Był tym Kanye, który wypadkiem tłumaczył swoją wiarę w to, że jest prawie synem Jezusa (Jezus nie uratował by go gdyby nim nie był? right?), tym zakochanym w sobie, niekryjącym tego, zuchwałym dupkiem. I Kanye West jest tym pojebem i dupkiem do teraz - jednak coś się zmieniło - nie w nim - lecz w nas. Pamiętacie jak wcześniej wyznawałam Kanye miłość? Wtedy, gdy mu matka zmarła i stworzył te piękne piosenki - Love Lockdown i Heartless? Wówczas Kanye wydawał mi się jedynie bardzo utalentowanym, innowacyjnym, dobrze ubranym muzykiem. Teraz sprawy zaszły dalej. Naprawdę nie wiem co się dzieje. OMG. I have just found Kayne West atractive.

Powracam z upojnego urlopu na Krecie po to by Viva (taka muzyczna telewizja - u know) spoliczkowała mnie tym strasznym 'Knock Me Down' tej strasznej Keri Hilson i tego strasznego Ne-Yo (którego zawsze mylę z Chrisem Brownem). Nawet nie zauważyłam, że to kolaboracja z Kanye. Potem MTV strzeliło mnie policzkiem tym samym shitem - ale tym razem stanęłam face to face z Kanye Westem. Our love story begins. Teledysk wraz z piosenką to Kevin Federline piosenek i teledysków, ale Kanye West, który tuli, jest zakochany, zazdrosny, maluje, całuje, kłóci się z ukochaną i rapuje "This is bad, real bad Michael Jackson" nie pozwala mi przestać tego oglądać i słuchać. Myślicie, że to udar słoneczny?



To jeszcze nie wszystko. Okazuje się, że Kanye prócz tego shitu zrobił ostatnio coś bardzo bardzo kul. 'Supernova' to jego nowy duet z Mr. Hudson (który musi mieć szwedzkie korzenie, albo zwątpię w podział rasowy!). W teledysku dominuje czerń przeplatana z brokatem - cudo. I piosenka i klip rekompensują mistake w karierze Kanye jakim jest 'Knock Me Down'. A ja dla Kanye od teraz mogę nawet ogolić głowę na łyso.




XOXO
DR ALEX