30 paź 2009

Joe Jonas - nowy fryz!  

Oh Yeah!

Oraz przekrój jego dotychczasowe fryzy.


Joe Jonas od dawna nie mógł dopasować sobie włosów tak by podkreślały jego niecodzienną urodę. Gdy wybuchła kariera Jonasów, pamiętam dobrze ten moment, bo wtedy w lato dr Dembol przegrała w dupę biskupa i w ramach zakładu na Romecie, wokół modrzewia, totalnie najebana śpiewała "SOS Don't Wanna Second Guess SOS yyy SOS"...tak... Ale wracając do wybuchu kariery Jonasów, czyli do klipu 'SOS', to Joe Jonas miał w nim prostowane włosy, w których wyglądał całkiem hot (zdjęcie po lewej). Jak się później okazało na tyle hot, że odwrócił całkowicie moją uwagę od Nicka (trudno się temu dziwić patrząc na powyższe zdjęcie, gdzie Nick wygląda jak mały trolek) i dopiero przy hitowym 'Burning Up', Nick Jonas zdobył moje serce. Joe wtedy zapuścił trochę włosy, które na górze prostował, a na dole papilotował i tak jak źle to brzmi tak źle to wyglądało (zdjęcie po prawej). Wtedy także Kevin Jonas przestał prostować włosy - ale kogo obchodzi Kevin? Potem z fryzem Joe było już tylko gorzej - prostowane, przylizane włosy różnej długości. Tragedia, która tylko podsycała ogólne podniecenie Nickiem.
Na szczęście od niedawna, tak mniej więcej od klipu do 'Paranoid' i od zerwania z tym paszkwilem Camillą Belle, Joe Jonas zaczął prezentować się w pieczarce pełnej falowanych włosów. Mimo, że fryzurka była naprawdę bardzo spoko, nie pozostawiała blasku całego oblicza Nicka w cieniu. Zdecydowanie nie.

Oczywiście blask Nicka przygasł z pojawieniem się Justina Biebera, ale rozważmy w tej notce świat bez 'One Time', 'One Less Lonly Girl' i 'Love Me' (czyli ten smutny świat, w którym narkotyki są nie gorszym, lecz jedynym wyborem...).
W owym świecie Nick świeciłby do dziś, gdyby Joe Jonas nie powrócił do korzeni, czyli do krótkich włosów z lekkim irokezem. Od teraz każde spojrzenie na niego to darmowy Sex on the Bitch!

OK! Joe Jonas nie jest już słodkim, różowym chłopcem i zadaję sobie z tego sprawę, ale apeluję jeszcze raz - zacznijmy doceniać ich rosnącą męskość!






XOXO
DR ALEX

17 paź 2009

Stare Jonasy Wciąż młode  

Nie da się nie kochać The Jonas Brothers!


To nic, że niedługo przestaną być nastolatkami i, że Justin Bieber totalnie ich rozwali swoją słodką chłopięcością, bo może uda nam się docenić ich wzrastającą męskość. Przed Wami Jonasy w wersji "funny". Plus cudowne cameo Demi Lovato. 17-letni Nick Jonas zaczyna być trochę zbyt sexy, żeby to zdzierżyć. Na szczęście po to jest Kevin Jonas by zrównoważyć podekscytowanie. No i tradycyjnie Joe Jonas jako DJ Danger wypada najzabawniej. Brakuje jednak ich cieniutkich głosików - chlip! Enjoy and BOUNCE!




XOXO
DR ALEX

9 mar 2009

Wyniki ankiety: Miley Cyrus - wieś tańczy i wyje  

Miley Cyrus i Kevin Federline - największe wsioki galaktyki.



Kochani czytelnicy, przepraszam za nieobecność, ale ostanio było dużo okazji do picia - np. imieniny Bożeny, 30 rocznica wyzwolenia Wysp Owczych, wtorek.
Wracam jednak z nową notatką i z masywnym kacem, żeby podsumować ankietę, bo głos czytelników jest zawsze ważny, a w przypadku Celebrudów - NAJWAŻNIEJSZY.
Przyznam, że wynik ankiety nie jest dla mnie zaskoczeniem. Miley Cyrus a raczej Miley Bahleda Cyruś zdeklasowała resztę wsioków. Zdobywając 68 głosów zajęła mega wsiórskie 1 miejsce. Jednak twarz jak z okładki płyty the Rednex robi swoje. Pieją, pieją kury z Miley Cyrus kawał wsióry!

Drugie miejsce zajął K-fed vel. Fed-ex czyli Kevin Federline. Ex naszej najukochańszej Britney Spears jest obecnie spasionym loserem, na którego szkoda oddawać głosu. Podejrzewam, że wszystkie 62 na Federline'a oddała DR ALEX siedząc w białych kozakach i jedząc kaszankę. DR ALEX zrobiła wszystko, aby nie dopuścić do wygranej Miley Cyrus-Oscyp. Sorry DR Alex, nie tym razem!
Następny w kolejce do dojenia krów jest Kevin Jonas - czyli ten najbrzydszy, najstarszy z The Jonas Brothers.
Kevin Jonas to typ brzydkiego, przygrubego kolesia, którego ktoś - np. jego laska, tudzież w tym przypadku menadżer, odchudza, przebiera i robi ogólnie totalny makeover, tylko żeby dojść do wniosku, że ta walka jest już dawno przegrana (na etapie formowania ryja). Kevin Jonas jakby go nie opakować, dalej jest chłopkiem roztropkiem o gębie wioskowego głupka. Lady Gaga i jej styl z Matplanety dał jej aż 43 głosy. Może już czas zainwestować w spodnie?
Akon i Jessica Simpson dostali tyle samo głosów, chociaż Akon waży tylko połowe tego, co Jessica. Justin Gaston, Katy Perry i Christina Aguilera wg kochanych czytelników tylko delikatnie pachną gnojówką i po 2 drinkach można bez większej żeni wyjść z nimi na miasto.
Dziękujemy za głosy i zapraszamy do następnej ankiety!
XOXO
DR DEMBOL

28 lut 2009

Jak bardzo zabawni potrafią być Jonas Bothers?  

The Jonas Brothers - nieważne, że robią się burakami, mega bananami i mini Donaldami Trumpami - wciąż są prześliczni i totalnie słodcy.

Od kiedy niedawno udało mi się wrzucić na Celebrudach moje rozczarowanie przykrym zachowaniem Joe i Nicka, jakoś mi ulżyło. Przestałam myśleć, że są już za starzy i skończeni. Na nowo dostrzegłam w nich piękno i młodzieńczy sexapeal. A, co zadziwiające, w dziwnym, trzecim bracie Jonas - Kevinie zauważyłam nawet coś akceptowalnego.

Jonaski zawsze odznaczały się bardzo charakterystycznym poczuciem humoru, naznaczonym nutką "fuck me, but wait - i'm illegal" i w poniższym video jest tego próbka. Wywiad Moviefone z nimi w roli głównej jest według mnie przezabawny i jestem nim oczarowana.

Nick Jonas jak zwykle robi z siebie poprawnego politycznie pedzia, którego teksty typu "family is most important for us", "living our dreams thanks to you, fans", "we just normal teenagers" i o dziwo brakujący tym razem "i started to lose atitude because of diabetes" są dla mnie jak Dr Dembol po lekkich narkotykach - nudne i nie do wytrzymania. Nick oczywiście ratuje się przesłodką buzią i krótkimi wypowiedziami pokroju "you're fired" Donalda Trumpa, ucinającymi humorystycznie słowa swoich braci. Scena, gdy mówi "i don't think he played music, Kev" o Albercie Einsteinie i miga swoim rolexem - na chwilę robi z Nicka potwornie przystojnego, młodego biznesmena, u którego wszystkie chciałybyśmy sekretarzyć. Nie mówcie, że nie!

Najładniejszy brat - Joe Jonas to klown zespołu, więc nie dziwota, że od niego wychodzą najśmieszniejsze teksty. Opowieść o wyprawie rowerowej zakończona "do we really talk like that?" Nicka oraz wspominki jak to było, gdy kowerowali "Pirate's Life for Me" należą według mnie do najśmieszniejszych anegdotek w historii tego zespołu (słyszałam w sumie trzy, więc miały z czym konkurować). Kolaboracja Joe i Kevina w piosence "Never Gonna Give You Up" oraz ich wspólna parodia jonasowych fanek, sprawiają, że przez chwilę wydaje mi się, że Kevin Jonas wcale nie jest takim mega wsiórem na jakiego wygląda. Może rzeczywiście ma coś w sobie, czego People Magazine mogło się dopatrzeć 3000xZoom mikroskopem (dokładnie takim, jakim się szuka jaj Hugh Jackmana) i wsadzić go na listę najseksowniejszych celebsów.



Moja dogłębna analiza każdego jonasowego słowa wiąże się z tym, że widzę ich z powrotem w moim "wyrze" po tym jak wywaliłam z niego Roberta Pattinsona (polecam to także Dr Dembolowi i Wam wszystkim - buzi buzi). W USA niedawno do kin wszedł Jonas Brothers: The 3D Concert Experience i niebawem będzie można na Disney Channel podziwiać ich w serialu JONAS. Do tego czasu pozostaje nam zadowolić się moimi dogłębnymi analizami wywiadów z youtuba.

XOXO
DR ALEX

22 sty 2009

Klip JO BRO do "Tonight" i Pojednanie Nicka Jonasa & Miley Cyrus. Headline roku? - NOT.  

Fajna koszula Nicka Jonasa.


Ostatnio Celebrudy borykały się z nieprzyjemnym problemem. Mianowicie zagościło w redakcji obrzydliwe lenistwo i znudzenie życiem "pismaka". Trochę nam trudno jest obecnie wyjść z dołka, w którym razem z dr Dembol utknęłyśmy. Obie jednak mamy nadzieję, że złe czasy odejdą i pasja z powrotem zapuka do drzwi.

By od nowa przełamać lody z natchnieniem postanowiłam podsumować wydarzenia ostatniego tygodnia. Ale, że nic nie zaparło mi tchu w piersiach, podsumowanie będzie jedynie komentarzem do nowego teledysku Jonas Brothers i pojednawczego huga Miley Cyrus i Nicka Jonasa.



Można się było spodziewać, że takie wydarzenia zmienią, a nawet wywrócą do góry nogami moje, wypełnione jedynie oczekiwaniem na nowy odcinek Gossip Girl, 90210 i ostatnio Bromance, życie. Bo przecież same headline'y mają giga powera - "Miley and Nick forgiving hug" i "nowy clip Jonasów - wow wow" - czy można chcieć więcej? Na co komu diamond rings i fancy cars skoro Miley i Nick sobie wybaczyli, a Jonasy mają nowy teledysk?
Jakie jednak rozczarowanie przynosi zyoutubowanie tych newsów.

Po pierwsze teledysk do piosenki "Tonight" to video koncertowe. Spoko... Pytanie: Na jakiego wała mi drugie koncertowe video Jonasów? I na jakiego wała właściwie mi było pierwsze? I think I missed that part. Gdzie inwencja twórcza, gdzie kreatywność, gdzie witalność, młodość i pomysłowość? Ładne buźki (+jedna brzydka), chwytliwe dźwięki i extra łaszki są ok, ale w Google Trends nie pokonają Pattinsona. A już na pewno nie w połączeniu z teledyskiem "Tonight". Z czym te Jonasy w ogóle do ludzi się pchają? Z resztą sami oceńcie:

Po drugie Miley Cyrus i Nick Jonas w swoim pseudo pojednawczym przytulańcu wytrwali ok. 0,1 mikro sekundy i tyle. Nic więcej. Nic się więcej nie wydarzyło. Nie wpadli w slimaka na scenie, Nick Jonas nie oświadczył, że nosi purity ring dla picu, nie przyszedł Justin Gaston i nie było burdy, w której Miley nie straciła dziewictwa, Demi Lovato nie pokazała cycków, zero nipple slipów i side-boobsów... No generalnie nuda i żen. Fakt jest taki - Nick Jonas miał fajną koszulę i newsy z tym video w treści powinny mieć tytuł "Fajna koszula Nicka Jonasa".


XOXO
DR ALEX

6 sty 2009

Nowy show Jonasów "JONAS" już w maju na Disney Channel.  

Just can't wait. Czy można się znudzić The Jonas Brothers?

W maju 2009 na ekrany naszych telewizorów w końcu wejdzie, tak długo wyczekiwany, show JONAS. Już po samym trailerze widać, że Jonaski od czasów Camp Rock podszkoliły trochę swoją grę aktorską. Najbardziej rażący postęp w sztuce aktorskiej jest, z pewnością, widoczny u Kevina Jonasa. Nie wiem czy pamiętacie jego "can u make me a bird house?", które do dziś mnie mierzi.

JONAS miał być z początku serialem o trzech braciach agentach, którzy prócz bycia agentami starają się też być normalnymi teenejdżami, chodzącymi do szkoły i robiącymi te wszystkie rzeczy, które robi Hannah Monatna, gdy jest Miley Stewart. Jednak szef Disney Channel wziął łom i dofasolił scenarzyście, wybijając mu z głowy debilne pomysły. Także obecnie JONAS to serial o boysbandzie, który, równolegle z karierą, prowadzi zwykłe życie - może to mało oryginalne, ale przynajmniej odrobinę mniej debilne niż bracia agenci. A Jonasów nigdy za dużo!

Show zapowiada się tak, że zaraz puszczę pawia z podniecenia. Wait! Możliwe, ze ten paw to nie podniecenie tylko niekończąca się reakcja na Roberta Pattinsona, pozującego z otwarta buzią. Do piątku (premiery Twilight) mam jeszcze trochę czasu - obym dała radę!

XOXO
DR ALEX

4 gru 2008

Jonasy i dziewczyny na święta!  

Jonasy zaśpiewały przedwczoraj “Girl of My Dreams” w Centrum Rockefellera. Wszystko w bardzo świątecznym nastroju. Plus - Joe Jonas bardzo zaangażowany w tekst piosenki, pokazywał słowa "You can take this awesome scarf my grandma made for me", prawie zrywając z siebie szalik Tommiego Hilfigera. Dobrze wiedzieć, że jego babcia robi u Tommiego.


Zastanawiamy się kim są dziewczyny ich marzeń? O której panience myślał każdy z braci Jonas wykonując ten utwór? Nick o Selenie Gomez czy o Miley Cyrus? Joe o Taylor Swift czy o Camilli Belle? A najseksowniejszy Jonas (wg People) o pierwszej swojej anonimowej dziewczynie czy drugiej? Mnie osobiście przychodzi do głowy, że "Girl of my dreams" to tylko przykrywka dla ich gejostwa. Ale! Domysły domysłami i nic i tak nie zmieni faktu, że, prócz Kevina, Jonasy są seksowne i chcemy je zjeść. Życzymy im Pameli i Carmen pod choinką!

Bracia Jonas również przedwczoraj otrzymali nominacje do nagrody Grammy w kategorii "Best New Artist" - nieważne, że wydali już 3 albumy.


Ciekawe co myśli Ryan Sheckler jak patrzy na ubrania JB? "Powinienem dorosnąć i przestać zadawać się z Kevinem Federlinem?"?



XOXO
DR ALEX