27 sty 2009

Kristen Stewart i jej ciągoty do kloszardów  

Kristen Stewart likes it dirty



















Kristen Stewart to sympatyczna dziewuszka, która lubi sobie czasem zapalić trawkę i czasem odbyć wypaczony stosunek seksualny na plecach Roberta Pattinsona. Ale w sumie, kto z nas tego nie lubi? Redakacja Celebrudów zwróciła uwagę na ciekawą zależność w żyicu panny Stewart.

Kirsten Stewart celowo czy też nie, w filmach jak i w życiu ma ciągle do czynienia z jakimś brudasem. W filmie 'Into the Wild' obok Kirsten Stewart grał Emile Hirsch (po prawej, u góry), który z mydłem jest generalnie na bakier. Robert Pattinson (po prawej), pachnący i piękny jako Edward Cullen, w realu stroni od prysznica. Co gorsza prawdziwy chłopak Kirsten Stewart - Michael Angarano - (po lewej) też nie jest za czyściutki, a jego brud zdaje się przełazić na biedną Kirsten.


Dziewczyno,
opanuj się! Aż strach pomyśleć, z którym menelem Kirsten Stewart będzie się zadawać w przyszłości. Typy Celebrudów to Joaquin Phoenix i Vincent Gallo, chłopaki, z którymi nie wytrzymałoby się w jednym autobusie.

XOXO
DR DEMBOL

12 sty 2009

Kristen Stewart jest palaczką maryhuany.  

A to gówniara!

Nie wiem jak to się dzieje, ale co nie szukam nipple slipów w necie to natrafiam na takie rarytasy - taka gówniarzeria jak Kristen Stewart i jej chłopak Michael Angarano jarają sobie, właściwie na widoku, trawę. Nie ma w tym, tak naprawdę, nic dziwnego, poza tym, że palą w fajce dziadka i są boso.

Problem jest inny. Kristen chyba nie wie, że w jej przypadku lepiej byłoby tego nie robić. Nie ze względu na zdrowie, czy to, że mogą ja wsadzić do kicia, tylko ze względu na niszczący wpływ maryhy na jej szare komórki. Widać to zwłaszcza, gdy udziela wywiadów.


Kristen Stewart mimo, że sprawia wrażenie mądrej dziewczyny (z wyglądu), jakoś w wywiadach nie daje sobie rady. Zacina się na dłuższe chwile, po czym wpada w potoki niezrozumiałych słów, potem zdaje sobie sprawę, że zbłądziła i stara się wszystko naprawić jeszcze bardziej gmatwając. Jak dla mnie jest to bardzo żenujące i aż wstydzę się oglądać - odwracam głowę.

Może gdyby mniej jarała, albo wcale nie jarała lepiej by jej szło uzewnętrznianie się przed dziennikarzami.
Kristen Sterwat to ćpunka. Choć palenia trawy trudno nazwać ćpaniem to słowo "ćpunka" tak idealnie pasuje. Więc one more time - Kristen Stewart to ćpunka. Gówniara i ćpunka.

XOXO
DR ALEX