28 lut 2009

Jak bardzo zabawni potrafią być Jonas Bothers?  

The Jonas Brothers - nieważne, że robią się burakami, mega bananami i mini Donaldami Trumpami - wciąż są prześliczni i totalnie słodcy.

Od kiedy niedawno udało mi się wrzucić na Celebrudach moje rozczarowanie przykrym zachowaniem Joe i Nicka, jakoś mi ulżyło. Przestałam myśleć, że są już za starzy i skończeni. Na nowo dostrzegłam w nich piękno i młodzieńczy sexapeal. A, co zadziwiające, w dziwnym, trzecim bracie Jonas - Kevinie zauważyłam nawet coś akceptowalnego.

Jonaski zawsze odznaczały się bardzo charakterystycznym poczuciem humoru, naznaczonym nutką "fuck me, but wait - i'm illegal" i w poniższym video jest tego próbka. Wywiad Moviefone z nimi w roli głównej jest według mnie przezabawny i jestem nim oczarowana.

Nick Jonas jak zwykle robi z siebie poprawnego politycznie pedzia, którego teksty typu "family is most important for us", "living our dreams thanks to you, fans", "we just normal teenagers" i o dziwo brakujący tym razem "i started to lose atitude because of diabetes" są dla mnie jak Dr Dembol po lekkich narkotykach - nudne i nie do wytrzymania. Nick oczywiście ratuje się przesłodką buzią i krótkimi wypowiedziami pokroju "you're fired" Donalda Trumpa, ucinającymi humorystycznie słowa swoich braci. Scena, gdy mówi "i don't think he played music, Kev" o Albercie Einsteinie i miga swoim rolexem - na chwilę robi z Nicka potwornie przystojnego, młodego biznesmena, u którego wszystkie chciałybyśmy sekretarzyć. Nie mówcie, że nie!

Najładniejszy brat - Joe Jonas to klown zespołu, więc nie dziwota, że od niego wychodzą najśmieszniejsze teksty. Opowieść o wyprawie rowerowej zakończona "do we really talk like that?" Nicka oraz wspominki jak to było, gdy kowerowali "Pirate's Life for Me" należą według mnie do najśmieszniejszych anegdotek w historii tego zespołu (słyszałam w sumie trzy, więc miały z czym konkurować). Kolaboracja Joe i Kevina w piosence "Never Gonna Give You Up" oraz ich wspólna parodia jonasowych fanek, sprawiają, że przez chwilę wydaje mi się, że Kevin Jonas wcale nie jest takim mega wsiórem na jakiego wygląda. Może rzeczywiście ma coś w sobie, czego People Magazine mogło się dopatrzeć 3000xZoom mikroskopem (dokładnie takim, jakim się szuka jaj Hugh Jackmana) i wsadzić go na listę najseksowniejszych celebsów.



Moja dogłębna analiza każdego jonasowego słowa wiąże się z tym, że widzę ich z powrotem w moim "wyrze" po tym jak wywaliłam z niego Roberta Pattinsona (polecam to także Dr Dembolowi i Wam wszystkim - buzi buzi). W USA niedawno do kin wszedł Jonas Brothers: The 3D Concert Experience i niebawem będzie można na Disney Channel podziwiać ich w serialu JONAS. Do tego czasu pozostaje nam zadowolić się moimi dogłębnymi analizami wywiadów z youtuba.

XOXO
DR ALEX

What next?

You can also bookmark this post using your favorite bookmarking service:

Related Posts by Categories



34 komentarze: to “ Jak bardzo zabawni potrafią być Jonas Bothers?

  • Anonimowy
    28 lutego 2009 20:57  

    Ty chyba na głowę upadłaś! Albo przedawkowałaś Apap! Zamieniać RPattsa na wypindrzonych i wypucowanych, pachnących kremem Bambino Jonasków?! Coraz gorzej z Tobą... Pomijając fakt, że Jonasi są bezgranicznie beznadziejni, kochanie się w nich w Twoim wieku (i moim zresztą też) zakrawa na pedofilię. Dziękuję, postoję! Ktoś tu miał rację - ewidentnie masz słomę w butach. Żeby słuchać jakiejś przygłupiej gimnazjalistki, która twierdzi, że Jonasy są znowu na topie... dno. Może i są, ale mnie to osobiście gówno interesuje. I nie, nie chciałabym u nich sekretarzyć, choćby mi za to płacili 1 000 000 $ miesięcznie! U Robcia mogłabym za to za darmo! No ok, może nie tak całkiem za darmo - powiedzmy, że za suchy prowiant i bzykanko na biurku. Nie jestem zanadto wymagająca.

    Dobrze, że chociaż Dr Dembol nie postradała reszty rozumu. A ja będę mieć nauczkę, żeby więcej Cię nie bronić, droga Dr Alex. Dziewczyno. Apeluję do Twojego rozsądku - zastanów się nad sobą! Pomyśl - co Ty sobą reprezentujesz. Miley i Jonasów - wieś! Wieś nad wsiami! No niestety! Prawda w oczy kole.

  • Anonimowy
    28 lutego 2009 21:43  

    Zgadzam sie z przedmówczynią: I don't give a fuck about Jonas Brothers! Mogą sobie być popularni w juesejowie ale nie u nas! Gdyby nie moje amerykańskie kuznyki, to w życiu bym o nich nie usłyszała.
    A poza tym dajce więcej celebrudów o innych celebrytach. Sam Pattinson i te wsioki z disney channel nie wystarczą... ale i tak was kochamy, redakcjo XD.

  • zuzka2425
    28 lutego 2009 22:51  

    yeah Jonaski!!!!!!!!! cudne cudne.

  • Anonimowy
    28 lutego 2009 23:00  

    jak Nick ślicznie wygląda na tym zdjęciu z koszulką z 2. o mateńko. a a a

  • nonstoptrans88
    28 lutego 2009 23:19  

    najlepszy i najsmieszniejszy wywiad z jonaskami jaki widzialam! serio. dzieki dr alex. i jesli to czytasz to masz swoje wierne czytelniczki, ktore cie kochaja i kochaja to co piszesz i sie z toba zawsze zgadzaja. love u dr alex:)

  • Anonimowy
    1 marca 2009 00:07  

    No po tej notce stwierdzam że oprócz słomy w kapciach masz jeszcze gówno przyjklejone do podeszwy.

  • kiki1
    1 marca 2009 00:15  

    jonaski moze sa niedodymane, ale chociaz sie myja. nie to jak rrobert pattinson. notatka spoczko

  • Anonimowy
    1 marca 2009 03:30  

    A przepraszam bardzo - to, że Robcio Pattinson jest na bakier z higieną, jest dla niego jakąś wielką ujmą?
    Nie wydaje mi się.
    Umyty, niedomyty czy też totalnie brudny - zawsze jest seksi.
    I tego faktu nic nie zmieni. Choćby mył się tylko na specjalne okazje, np. na rozdanie Oskarów. Dalej znajdzie miejsce w moim wyrze. (To zdanie powinno przejść do kanonu powiedzeń Celebrudów.) Sorry.

  • 0la
    1 marca 2009 09:51  

    jak mozecie nie widziec tego ze jonaski sa sliczne. Rpattz jest spoko przystojny, ale to nie jest notka o nim, bo naparwde nie wszytskie musza byc o nim. wiec te wszytstkie agresywne pannice zakochane w robie moglyby przstac sie czepiac doktor alex tylko naprawde obejrzec ten klip i dostrzec ile w jonaskach jest slodyczy:)

  • Anonimowy
    1 marca 2009 11:44  

    A nie pomyślałaś droga koleżanko o tym że po prostu Jonasy nie wszystkich kręcą?A NAJBRZYDSZY jest Joe, a do tego jest głupi bo myśli że jest najprzystojniejszy ;D Najbardziej podoba mi się Nick z tej trójki. Co nie zmienia faktu że nie dorasta Robciowi o pięt xD Pozdro dla dr Dembol.

  • 0la
    1 marca 2009 12:41  

    Mnie sie bardzo podoba to ze DR Alex ma odmienne zdanie od DR dembol to taki fajny myk. denerwuje mnie tylko w was (fanki roba) fakt ze jeździcie po niej na maxa, a on atak naprawde zlego slowa nie powiedziala o robciu. I dla was jest zawsze fair jak prosicie zeby cos o nim napisala to pisze i nie mowi o was ze wam sloma z butow wystaje mimo ze tak jest. Dr Alex brawo za postawe!!

  • Anonimowy
    1 marca 2009 13:44  

    hehe dr alex chyba bardzo dlugo przeszukiwala neta w poszukiwaniu takich slicznych fotek jonasow. naprawdę pieknie na nich wyszli.

  • Anonimowy
    1 marca 2009 15:33  

    Ej, sorry wy to na serio bierzecie?

  • Anonimowy
    1 marca 2009 15:41  

    co konkretnie?

  • buraczek
    1 marca 2009 16:04  

    że dr alex może lubić jonasów lub miley na ten przykład. przecież to żart. nikt, kto potrafi się podpisać, nie może ich lubić.
    za to podkochiwanie się w robie może świadczyć tylko o jak najlepszym zdrowiu psycho-fizycznym.

  • Anonimowy
    1 marca 2009 19:42  

    Popieram przedmówczynię 8)
    Mi absolutnie nic nie dolega.

  • Anonimowy
    1 marca 2009 20:03  

    A jeśli chodzi o video, to nawet go nie włączam, bo mdli mnie na samą myśl, a jeszcze gdybym zobaczyła tyle lukru naraz to realnie bym się zrzygała. Jonasów mogą oglądać chyba tylko masochiści albo narkomani, albo ludzie o silnych nerwach, po prostu. Albo z wszystkimi tymi cechami naraz. I niewyżyte, piszczące bez określonego powodu gimnazjalistki, oczywiście.

  • 0la
    1 marca 2009 20:09  

    albo ci co znają angielski.

  • Anonimowy
    1 marca 2009 20:25  

    Nawet nie trzeba znać angielskiego, aby mieć odruch wymiotny na widok Jonasów...

  • 0la
    1 marca 2009 20:41  

    ja nie mam takiego odruchu. ale mam odruch wymiotny jak widze twoja egzaltacje - troche powsiagliwosci.

  • Anonimowy
    1 marca 2009 20:54  

    Wydawało mi się, że powściągliwość na tym blogu raczej nie jest wymagana...

  • Anonimowy
    1 marca 2009 20:59  

    W sumie użyłam chyba złego słowa - nie jest pożądana. Ale może się mylę. Cóż... życie.

  • Anonimowy
    5 marca 2009 09:09  

    HA HA HA Nick za młody i zakrawa na pedofilię? O ile pamiętam ten przystojniaczek ma skończone lat 16 a wygląda na więcej.
    Jesteście niewolnikami własnej kultury :P
    W moim wyrze znalazłby miejsce :D chętnie bym poedukowała.

    Czemu tylko faceci mają mieć prawo, mieć dostęp do młodszego ciałka?

    Taka Madonna to wie jak korzystać z życia, plujecie na nią, ale gdybyście same miały okazję mieć młodych kochanków to byście to robiły a nie śliniły się tylko na w ekran swojego monitora. W ogóle przetrzyjcie go bo już nie widać!

    Jaśnie Oświecona

  • Anonimowy
    5 marca 2009 16:31  

    Ja swój monitor pucuję każdego dnia, żeby lepiej widzieć Robcia, także - bez obaw.
    Nick przystojniaczkiem? Jak dla kogo.

  • Anonimowy
    5 marca 2009 21:04  

    no bez przesady zeby nie dostrzegac urody braciakow jonasow - joe i nicka, to trzeba miuec ostre omamy. onio sa przystojni. przykro mi.

  • filzmoznawstwo
    6 marca 2009 13:35  

    phi, pattison ze swoją wiecznie otwartą przeżuwaczką i wyrazem twarzy czlowieka chorego na debilizm nie jest szczytem sex-appealu

    Jaśnie Oświecona

  • Anonimowy
    6 marca 2009 13:58  

    A Nick JEST Twoim zdaniem,
    o Jaśnie Oświecona?
    o.O

  • Anonimowy
    6 marca 2009 17:40  

    oczywiście, nie wygląda jak zbzikowany z rozbieganymi oczyma uciekinier domu bez klamek. Nick nie jest ideałem ale się wyrabia. Kosztownie, drogo jak facet co ma klasę i władzę. Jak podrośnie jeszcze troszkę to będzie z niego rasowy samiec.
    A nie pseudo artysta...pfffffffff

    Jaśnie Oświecona

  • Anonimowy
    6 marca 2009 22:36  

    Przecież on JUŻ jest pseudo artystą, więc WTF? Tak, zawładnął sercami wszystkich żyjących (może i nie tylko żyjących) 13olatek na świecie, godne podziwu i poklasku. "Rasowy samiec". LOL. Zmiażdżyłaś mnie tym komentarzem. Gratuluję.
    Chociaż mam nadzieję, że ironizujesz! Błagam, powiedz, że tak!

  • Anonimowy
    7 marca 2009 10:30  

    Oczywiście, że Pattison zdobył serca wszystkich 13latek, grając w ekranizacji grafomańskiej książki, która ma tyle wspólnego z literaturą, co napisy na ścianie w kiblu gimnazjalistek. No pardon, chyba, że uznamy koncepcję Skwarczyńskiej, eeee pardon, niet! bo to nie jest sensowne, musilibyśmy się wesprzec Dąbrowskim, tylko wóczas napisy na kibelkach, to tez literatura, pod tym względem się zgodzę.

    Co do Nicka, chłopak występował na Broadwayu, a teraz nosi drogie wdzianka i i wygląda ja mafiozo, na dodatek rzucił już dwie dziewczyny nie roniąc ani łezki. Pewnie wie a jak nie to czuje nosa do rżnięcia, a nie pitu pitu w łóżku pod kołdrą jak Pattison, co by mu ślina z wiecznie optwartego pyszczka nie leciała na podłogę.


    Jaśnie Oświecona

  • Anonimowy
    7 marca 2009 11:55  

    Za to Camp Rock i w ogóle, wszystkie filmy disneyowskie są szczytem artyzmu. A jakże. Niezłe podejście do tematu.

    Aha, rozumiem, że znasz Pattinsona osobiście i wszystkie szczegóły z jego życia seksualnego. Zazdroszczę, nie ma co. Pozdrów go ode mnie chociaż.
    Nawet jeżeli, to widocznie on ma większe ambicje, niż zaliczanie panienek a jak widać chętnych nie brakuje.

  • hurek wtorek88
    10 marca 2009 22:14  

    Skad wy tak wszystkie znacie pattinsona?

  • Anonimowy
    14 maja 2009 11:59  

    Złotko kochana, a gdzie ja słowem wspomniałam o arcydziełach filmowych? Sięgnij proszę do książek, ewentualnie spytaj się kogoś po studiach, to Ci wytłymaczy odstawy teorii literatury, to w tedy może zakmicisz na czym rzeczy stoi.

    Co do Pattisona, jak facet nawet nie wie gdzie umoczyć, ba sam żałośnie się przyznaje, że doświadczenia nie ma, to jaki ma być w łóżku?

    Słoneczko jak nigdy nie jeżdziłaś na rowerku, bo się bałaś kuku zrobić, to nie staniesz się mistrzynią w wyczynowej jeździe na rowerze :)

    Wyluzuje frajerko :)

    Jaśnie Oświecona

  • Anonimowy
    22 marca 2010 21:39  

    do Oświeconej: o Kobitko Ty to masz riposte i w 100% sie z Toba zgadzam w wielu kwestiach...
    Też bym Nickiem nie pogradziła pod kołderką i wiem już z doświadczenia, że taka edukacja modszego to czysta przyjemność XD
    patrząc na niego teraz chłopak bedzie miał kolorowe zycie jak nic a laski będą długo po tym jak się skończy jego kariera wystawaly pod jego drzwiami :)

    czytając Twoje posty wydaję mi się, że nalezysz do grupy wiekowej powyżej ogólnie przyjętej normy jaką reszta sobie przyjeła, ale to nic zlego...
    tak trzymać :D

    Aishaa